Foto: termiczne oblicza huraganu Florence

Huragan Florence – mapa termiczna uzyskana sensorem VIIRS. Rys. NOAA/NASA/UWM-SSEC-CIMSS/ William Straka III Huragan Florence – mapa termiczna uzyskana sensorem VIIRS. Rys. NOAA/NASA/UWM-SSEC-CIMSS/ William Straka III

Najbliższy weekend w Polsce zapowiada się deszczowo. Cokolwiek by się jednak w pogodzie nad naszym krajem nie wydarzyło, będzie to niczym, w porównaniu z pogodą jaka czeka w najbliższych dniach mieszkańców Północnej i Południowej Karoliny. W kierunku tych dwóch stanów USA zmierza właśnie huragan Florence – jak dotąd największy i najgroźniejszy cyklon tropikalny obecnego sezonu huraganów atlantyckich.

Florence narodził się w ostatnich dniach sierpnia, jako burza tropikalna nad zachodnim wybrzeżem Afryki (okolice Republiki Zielonego Przylądka). Od tego czasu konsekwentnie przemieszcza się ku wschodnim wybrzeżom USA. Nieustannie rośnie w siłę. Obecnie (środa, 12 września) jest już huraganem czwartej kategorii w skali Saffira-Simpsona. Skala ma pięć stopni, z „piątką” oznaczającą najbardziej energetyczne cyklony, w których porywy wiatru przekraczają 250 km/h. Prędkość wiatru w Florence to na razie „tylko” 210-220 km/h.

Rozwój sytuacji bacznie śledzą satelity. W śród nich Sumoi-NPP z instrumentem VIIRS. Zadaniem VIIRS jest dostarczanie obrazów atmosfery w kilku zakresach promieniowania elektromagnetycznego. Zakresy promieniowania widzialnego pozwalają uzyskać zdjęcia w kolorach zbliżonych do naturalnych. Można na nich śledzić położenie oka cyklonu. Dane w zakresach podczerwieni termalnej umożliwiają natomiast określenie temperatury wierzchołków chmur. W przypadku chmur konwekcyjnych, niosących ulewne deszcze, to bardzo ważna informacja: im chłodniejsze wierzchołki chmury, tym potężniejsza burza z nią się wiąże.

Prezentowane powyżej zdjęcie Florence to właśnie obraz cyklonu w zakresie podczerwieni. Swoista mapa temperatury chmur w cyklonie. Jak powstaje taka mapa? Oryginalny obraz jest zawsze czarno-biały. Kolor czarny oznacza wtedy obszary chłodne (chmury), biały – obszary ciepłe (ocean, lad). To kłóci się z naszą percepcją, gdyż przywykliśmy do tego, że chmury są białe. Skala barw jest więc od razu odwracana. Teraz to, co ciepłe, jest czarne/szare, a to co, chłodne – białe. Taki obraz jest tłem w dzisiejszej grafice.

Ponieważ ludzkie oko rozpoznaje niewielką liczbę odcieni szarości, autorzy grafiki zaakcentowali najciekawsze (= chłodniejsze) regiony Florence kolorując je. Wszystkim chmurom chłodniejszym niż -20°C przypisano stosowną barwę. Kolor ciemno brunatny wskazuje temperaturę -80°C. Wskazuje chmury, od których lepiej trzymać się z daleka, bez względu na to, czy znajdujemy się na powierzchni Ziemi, czy lecimy samolotem. Barwa czerwona symbolizuje temperaturę -70°C, zielona: -50°C a jasnoniebieska -20°C (granica między czarno-białą a kolorową treścią zdjęcia).

Dla miłośników tematu: więcej obrazów satelitarnych i pokrewnych analiz na temat Florence można znaleźć na stronie: http://cimss.ssec.wisc.edu/goes/blog/. Aktualna mapa huraganów: http://tropic.ssec.wisc.edu/.